cóż
jestem tutaj
lato minęło
i słyszę jak modlę się za siebie
gdy opuszczam twoje miasto
kiedy powiedziałem
że nigdy nie wyjadę
nie mogę przypomnieć sobie
tej chwili mojego życia
nie spałabyś po nocach
gdybyś wiedziała przez co przeszedłem
i ta myśl jest wszystkim co mam
zachować wiarę kiedy zgaśnie światło
problem w tym
że trzymałaś mnie tu za długo
nadszedł dzień
kiedy oboje żałujemy
że tędy przechodziłem
kiedy powiedziałem
że nigdy nie wyjadę
nie mogę przypomnieć sobie
tej chwili mojego życia
życie jest pełne mroku
mordercy stają mi na drodze
pewnego dnia do nich dołączysz
a ja cię wpuszczę
byłaś z nami do ostatniej chwili
a potem odeszłaś
patrzyłem i wyobraziłem sobie
że już nigdy cię nie zobaczę
ja miałem wybór
ty musiałaś odejść
w noc
to był mój wybór
tak trudno wyjaśnić co miałem na myśli
kiedy powiedziałem
że chcę twojej śmierci
ale widziałem jak się pieprzysz i po prostu nie mogłem wrócić
uczucia do ciebie
włożyłem całą siłę w moją jedyną wolę
to była jedyna rzecz do zrobienia
a teraz tylko żałuję
że zapłakałem
bo ty byś tego nie zrobiła na moim miejscu