SZTUKA TRANSFORMACJI
Pomysl o sobie. Zamknij oczy i przywołaj w myślach swój obraz. Swoją sylwetkę, kolor włosów, oczu, charakterystyczne gesty, chód. Oto ty.
Ty? A moze tylko twoje cialo?
Jestesmy tak przywiązani do swojej fizycznej formy, że utożsamiamy ją z sobą. W końcu to ona określa to, jak nas postrzegają inni, to kim jesteśmy.
Czy napewno chcesz się nauczyć jak zmieniać własne ciało? Nie boisz się, że w ten sposób zmienisz to, co stanowi o twojej istocie?
To słuchaj...
Pierwszym krokiem na ścieżce transformacji jest zmiana wyglądu. Nie chodzi mi tu o charakteryzację czy iluzje. Musisz się nauczyć zmieniać własne ciało. Kolor oczu, karnację skóry, kolor, długość i fakturę włosów. Trochę trudniej jest zmienić rysy twarzy, ale też da się to zrobić. Trzeba tylko przekonać do tego ścięgna, mięśnie, chrząstki. Dzięki tym przemianom możesz doskonale zatrzeć za sobą slady. Możesz zmienić odciski palców, wzór siatkówki oka, zapach. Stać się kimś innym.
Żeby tego dokonać nie trzeba być nawet Adeptem Życia, choć mimo wszystko wymaga to troche wiedzy.
Jak wygląda to od strony technicznej? To zależy od ściezki, którą podąża mag. Pewna znana mi wiedĽma potrafiła zupełnie zmienić swój wygląd dosłownie rzeĽbiąc ciało rytualnym nożem. Był to rytuał bardzo krwawy, lecz efekty były co najmniej zachwycające...
Równie oryginalny był Żel Bioplastyczny doktora H. Gesichta. Wtarty w ciało czasowo je uplastyczniał. O wiele bardziej makabryczny był przypadek pewnego Upadłego maga, który przybierał cudzy wygląd nakładając maskę ze skóry zdartej z twarzy ofiary.
Na tym poziomie można też dokonywać mniej oczywistych zmian, zachodzących wewnątrz ciała. Można zwiększać wydajność płuc, krwiobiegu, wytrzymałość i sprwaność organizmu. Magowie-wojownicy często utwardzają swe kości lub nakłaniają je, by uformowały kolce lub pazury.
Oczywiście transformacja na tym poziomie na pewne ograniczenia. Nie można zmienić swej masy ani porzucić ludzkich kształtów. Można ją trochę zmienić, lecz tylko na krótki czas. Jeśli zmiany utrzymywane są zbyt długo, ciało zaczyna je odrzucać i wymuszać powrót do dawnej formy.
Następny krok mogą uczynić tylko Adepci Życia. Na tym poziomie zmiany mogą sięgać głębiej. Możesz przekonać swe ciało by porzuciło ograniczenia wrodzone dla człowieka. Może zyskać siłę tytana lub szybkość geparda. Możesz zmienić płeć (choć niewielu tego próbuje) i masę swego ciała.
Pamiętaj jednak, że za trwały wzrost mozliwości trzeba zawsze zapłacić. Jeśli przekroczysz bariery dostępne zwykłym ludziom, staniesz się anomalią, zyskasz potęgę, lecz będzie ona nieodmiennie skażona Paradoksem.
Przypomina mi się tu przypadek człowieka zwanego Kameleonem, który wyrzekł się własnej twarzy, by móc przybierać dowolną postać. Zapłacił za to silnymi bólami które towarzyszyły przemianom i coraz częstszymi, niekontrolowanymi paroksyzmami niestabilności.
Nawet jeśli zmiany, którym poddałeś swoje ciało nie przekrczają granic przeznaczonych człowiekowi, trzeba za nie zapłacić jeśli mają pozostać trwałe. Ceną jest konieczność treningu, wysiłek jaki trzeba włożyć, by nauczyć ciało korzystać z nowych możliwości. Jest to proces trudny, lecz o wiele łatwiejszy od osiągnięcia i utrzymania takiej formy bez użycia magii. Jeśli tego zaniedbasz, twój organizm nie będzie umiał właściwie ocenić swoich możliwości i właściwie z nich korzystać. Z czasem rozreguluje się i zacznie rozpadać.
Teraz opowiem ci o tym, co zazwyczaj kojarzy się z określeniami transformacja, zmiana ksztltu. O zamianie w zwierzę.
Wielu magów na przestrzeni wieków postepowało tą ścieżką. Począwszy od pradawnych czarowników, którzy zakładając zaklęte wilcze skóry zamieniali się w drapieżniki, na profesorze Wechslingu i jego Algorytmach Transformacji Genetycznej skończywszy.
Prawie każdy z nas kiedyś marzył by stać się ptakiem, poczuć siłę wiatru, ulecieć w przestworza. Nowe doznania, mozliwości, nowy świat stojący otworem. Jednak nic nie jest tak proste, jak by się zdawało.
Adept może przyjąć postać dowolnego zwierzęcia, lecz to nowe ciało jest mu obce. Po zamianie w ptaka nie będziesz mógł od razu latać. Najpierw będziesz się musiał tego nauczyć, tak jak robi to każdy pisklak. Pamiętaj też, że twoje postrzeganie świata się zmieni. Jako pies będziesz musiał sobie poradzić z nagłum nadmiarem zapachów, jako nietoperz przyzwyczaić do "widzenia" słuchem itd. A to może zająć trochę czasu.
Jest jeszcze jedna rzecz, o której musisz koniecznie wiedzieć: jeśli zbyt długo pozostaniesz w zwierzęcym ciele, twój umysł uwierzy, że jesteś zwierzęciem. Stopniowo zapomniesz o swej ludzkiej przeszłości, ludzki sposób myślenia stanie ci się obcy, poświęcisz się ważniejszym sprawom: polowaniu, ucieczce, rui. I może tylko kiedyś ktoś powie: "Popatrz na tego zwirzaka, ma takie ludzkie spojrzenie. Czarujące".
Niech cię to jednak nie zniechęca. Do odważnych świat należy. Odrobina treningu i przyzwyczaisz się do jakiejś wybranej formy. Będzie to twoje zwierzęce alter ego - niezależnie ile czasu spędzisz w tej postaci, zchowasz swoją osobowość i będziesz korzystał z tego ciała równie sprawnie jak z własnego. Porównaj to do nauki nowego języka, trochę wysiłku, ćwiczeń i efekt murowany. Nowa forma stanie się dla ciebie równie naturalna, jak ludzkie ciało. W związku z tym niektóre nawyki, czy gesty mogą wejść na stałe do twojego repertuaru, a niektóre bardziej spostrzegawcze osoby będą cię kojarzyć z twoim alter ego, ale nie jest to zbyt uciążliwe. No i jeszcze jedna rada. Zwierzęta raczej nie potrafią wykonywać skomplikowanych rytuałów ani korzystac ze złożonych narzędzi. Zawsze bierz to pod uwagę planując jak długo pozostaniesz zwierzęciem i w jaki sposób powrócisz do ludzkich kształtów.
Pytasz, czy można zmienić się w smoka, lub przyjąć postać sześciorękiego indyjskiego bóstwa ?
Można, lecz wymaga to Mistrzostwa. Mistrz Życia może stać się dowolna istotą, realną lub fantastyczną. Niezależnie od czasu spędzonego w nowej formie zachowa on pełnię władz umysłowych, zyska pełną kontrolę nad nowym ciałem i będzie umiał w skorzystać w wszystkich jego mozliwości.
Jednak nie zawsze. Zamieniając się w istoty fantastyczne - nie przystające do współczesnego świata - nie zyskuje się od razu wszystkich ich umiejętności. Smok nie będzie ział ogniem i będzie zbyt ciężki żeby latać.Chyba, że władasz również Silami.
Musisz również pamiętać, że twoje nowe ciało musi być zdolne do przeżycia. Za przestrogę niech posłuży ci przypadek nieodzałowanego prof. Kappa, który chcąc badać gatunek wodorodysznych T'hang43 zamienił się w swoim Konwerterze w jednego z nich. Niestety w swoim laboratorium, w ziemskiej atmosferze. Udusił się zanim jego uczniowie zdążyli się zorientować o co chodzi. Nikt z nich nie mógł usłyszeć ultradżwiękowego głosu T'hang43.
Przypomina mi się jeszcze jeden przypadek, który chciałbym przytoczyć. Pewien Eutanatos zwykł zamieniać swoje ciało w rój jadowitych pająków. Był śmiertelnie groĽny i prawie nie do zniszczenia - potrafił odtworzyć swoje ciało, jeśli przeżył choć jeden pająk. Jednak przyszło mu zapłacić za to straszliwą cenę - pomimo swego Mistrzostwa w Sferze Życia i znajomości Sfery Umysłu nie wytrzymał rozpraszania świadomości między tak wiele ciał. Pewnego dnia w jego pokoju znaleziono tysiące pająków które zajadle walczyły między sobą.
Słuchasz? To dobrze, bo jest jeszcze wiele rzeczy o których powinieneś usłyszeć.
Pytałeś czy można poddać transformacji inną osobę? Bajki o królewnach zaklętych w żabę powinny wystarczyć za odpowiedĽ.
Oczywiście takiej sztuki może doknać jedynie Adept. Przemieniony, jeśli oczywiście nie jest magiem, raczej nie będzie w stanie sam odzyskać dawnej postaci. Z drugiej jednak strony, takie efekty zwykle słabną z upływem czasu i w końcu następuje odmiana. Choć czasem, zwłaszcza jeśli ofiara zapomniała o swojej ludzkiej egzystencji transformacja jest permanentna.
Teraz opowiem ci o rzeczach mniej oczywistych.
Formy pochodzące ze świata zwierząt są najbardziej popularne, lecz nie jedyne. Mity i legendy opowiadają o ludziach, których gniew bogów lub czyjeś przekleństwo zamieniły w drzewa.
Pewien znany mi mnich buddyjski tłumaczył, że jest to jedyna dobra forma medytacji - nic tak nie uspokaja i nie zmienia perspektywy, jak parę lat wrastania w jakieś dobrze nasłonecznione zbocze. Zaznaczał jednak, iż jest to przeznaczone tylko dla ludzi uważnych. Dla drzew czas płynie znacznie wolniej i nierozważny umysł może łatwo pomylić cykl pór roku z wędrówką słońca po niebie.
Czasami okoliczności mogą skłonić maga do zamiany w przedmiot nieożywiony, taki jak kamień, rzeĽbę, mebel, narzędzie. Osobiście unikam tego jak mogę, gdyż bez użycia dodatkowej magii jest to bardzo uciążliwe więzienie. Po zamianie jesteś odcięty od świata, bez zmysłów, możliwości ruchu, poczucia czasu. Doskonałe, gdy chcesz kogos ukarać.
Jedną z odmian transformacji uprawiają niektórzy magowie związani blisko z naturą. WiedĽmy, szamani ale i niektórzy arabscy magowie zmieniają swe ciała w żywioły. Ponoć nie ma poczucia swobody nad to, które towarzyszy ci, kiedy szybujesz nie z wiatrem, ale jako wiatr. Choć jest to kuszące, odradzam próbować. Nie chce mi sie wierzyć, by świadomość mogła się utrzymać czegoś tak ulotnego jak wiatr.
Nie zawsze też przemiana musi obejmować całe ciało. Wielu magów zna formułę słynnych Kocich Oczu, wielu zmieniało podczas walki swe ręce w szpony drapieżnika. A ja sam kiedyś widziałem jednego z Szalonych, któremu zamiast rąk wystrzelały z ramion wiązki błyskawic...
O co pytasz?
Nie, oczywiście że nie jesteśmy jedynymi, którzy posiedli umiejętność przemiany swego ciała. Jest wielu innych. Lecz nasza moc płynie z ze studiów i siły naszej woli, a moce Innych są wrodzone i znacznie ograniczone. Mówię to głównie o Zmiennokształtnych - zwierzołakach. Jak ci wiadomo mogą oni jedynie zmieniać postać w zakresie określonego spektrum, którego jeden biegun wyznacza forma człowieka, a drugi zwierzęcia.
Wiadomo mi też, że Wampiry mogą się zmieniać w wilka, nietoperza i ponoć mgłę. Podobno potrafią też wypaczać ciała swych ofiar, zmieniać się w demony lub istoty anielsko piękne. Przyznam jednak, że nie mam pojęcia ile prawdy kryje się w tych legendach.
Na zakończenie przypomnę kilka podstawowych prawd:
- w nowej formie zawsze jesteś ograniczony nowymi zmysłami
- jeśli nie jesteś Mistrzem nie zyskujesz automatycznie wszystkich umiejętności nowego ciała. Np. po zamianie w ptaka musisz nauczyć się latać
- jeśli nie jesteś Mistrzem twój umysł może zagubić się w nieznanym ciele. Możesz nawet zapomnieć, że byleś człowiekiem. Im mocniejszy masz umysł, tym dłużej wytrzymasz, ale raczej nikt nie wytrzyma dłużej niż miesiąc
- o wiele łatwiej jest przyjmować podobną formę. Jeśli lubisz być wilkiem, to i jako człowiek napewno też masz w sobie coś dzikiego
To już chyba wszystko. Jednak, jeśli będziesz miał jakieś pytania zapytaj...
Powrót do początku strony